Prace nad nowelizacją Prawa energetycznego, która miała kompleksowo zreformować proces przyłączeń odnawialnych źródeł energii (OZE) do sieci elektroenergetycznej, zostały czasowo wstrzymane w polskim Sejmie. Zaplanowane posiedzenia komisji legislacyjnej zostały przesunięte — decyzja ma być podjęta ponownie dopiero za około trzy tygodnie, co oznacza opóźnienie względem wcześniejszych harmonogramów.
Cel reformy — uproszczenie i przyspieszenie procedur
Projekt ustawy, nazywany roboczo UC84, przygotowany przez Ministerstwo Energii we współpracy z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi (PSE), miał za zadanie:
- Usprawnić proces przyłączenia do sieci nowych instalacji OZE, magazynów energii i innych źródeł wytwórczych,
- Zwiększyć dostępność mocy przyłączeniowych poprzez eliminację „blokad” wynikających z projektów spekulacyjnych i nieefektywnych rezerw warunków przyłączenia,
- Wprowadzić bardziej przewidywalne, mniej sformalizowane procedury, by inwestorzy mogli szybciej realizować swoje projekty.
Reforma była szeroko oczekiwana przez sektor OZE, który od lat narzeka na ogromną liczbę odmów wydania warunków przyłączenia i długie oczekiwanie na realizację przyłączeń technicznych.
Co spowodowało „poślizg”? Apel branży i potrzeba dialogu
Opóźnienie prac legislacyjnych nie jest efektem blokady politycznej jako takiej, ale wynikiem intensywnych konsultacji między Ministerstwem Energii a przedstawicielami sektora OZE. „Żywe” dyskusje i apele branżowe doprowadziły do wniosku o konieczności jeszcze lepszego wyważenia zapisów ustawy, zanim zostanie ona przyjęta przez komisję sejmową i trafi pod głosowanie.
Różne środowiska inwestorów OZE wskazywały wcześniej, że choć główne cele reformy są słuszne, to szczegóły wykonawcze miały potencjał ograniczać prawa nabyte inwestorów, w szczegności tych, którzy już mają warunki przyłączenia, oraz mogły zwiększyć ryzyko arbitralnych decyzji administracyjnych.
Znaczenie opóźnienia dla inwestorów i rynku OZE
Tymczasowe wstrzymanie procedowania reformy ma kilka praktycznych konsekwencji:
🔹 Opóźnienie decyzji przyłączeniowych
Do czasu wznowienia prac legislacyjnych inwestorzy nadal działają w oparciu o dotychczasowe, często krytykowane procedury, które są uznawane za zbyt długotrwałe i biurokratyczne.
🔹 Ryzyko spadku dynamiki nowych projektów
Bez zmian w procesie przyłączeń, tempo inwestycji w OZE — szczególnie w farmy fotowoltaiczne i wiatrowe — może pozostać ograniczone, co utrudnia realizację celów transformacji energetycznej.
🔹 Większa niepewność planistyczna
Firmy planujące inwestycje potrzebują jasnych reguł przyłączania i kosztorysów inwestycyjnych; okresowe zawieszenie reformy zwiększa niepewność harmonogramów realizacji projektów.
Kontekst problemów procesu przyłączeń
Dotychczasowy system przyłączania OZE opiera się na wydawaniu warunków przyłączenia, które rezerwują zdolność sieci do przyjęcia danej mocy. Jednak w praktyce wiele z tych warunków nigdy nie jest realizowanych, co prowadzi do sytuacji, w której faktyczna zdolność przyłączeniowa pozostaje „zablokowana”.
Według raportów Urzędu Regulacji Energetyki, liczba odmów przyłączenia może być znacząca zarówno pod względem ilości wniosków, jak i mocy, która pozostaje nierozdzielona lub niewykorzystana, co pogłębia problem skutecznej integracji OZE z siecią.
Droga legislacyjna i dalsze kroki
Po wznowieniu prac legislacyjnych projekt UC84 będzie musiał przejść standardową ścieżkę:
✔ opracowanie ostatecznej wersji przez komisję sejmową,
✔ debaty i poprawki poselskie,
✔ głosowania w Sejmie,
✔ zatwierdzenie przez Senat i podpis Prezydenta.
Reforma ma istotne znaczenie nie tylko dla dynamicznego rozwoju OZE, ale również dla stabilności i przewidywalności systemu elektroenergetycznego, bezpieczeństwa systemu oraz efektywności inwestycji w magazyny energii i nowe technologie.
Podsumowanie – najważniejsze wnioski
- Projekt reformy UC84 miał usprawnić proces przyłączeń OZE, ale jego procedowanie zostało tymczasowo wstrzymane.
- Opóźnienie wynika z intensywnych konsultacji między branżą a Ministerstwem Energii, które mają doprecyzować zapisy ustawy.
- Dla inwestorów i rynku OZE oznacza to wydłużenie niejasnej fazy przejściowej, w której obowiązują dotychczasowe procedury przyłączeń.
- Reforma jest nadal uważana za kluczowy element przyspieszenia transformacji energetycznej, dlatego oczekuje się, że prace zostaną wznowione w najbliższych tygodniach z uwzględnieniem poprawek.