Tesla ogłosiła niedawno, że testuje autonomiczne usługi przewozowe typu Robotaxi w Austin w Teksasie, ale najnowsze doniesienia wskazują, że firma wróciła do modelu nadzorowanego przez człowieka, zamiast uruchomić w pełni bezzałogowy system, jak wcześniej zapowiadano. To posunięcie wywołało spore rozczarowanie wśród fanów autonomicznej jazdy i postawiło pod znakiem zapytania wcześniejsze obietnice CEO Elona Muska związane z tą technologią.
🚗 Testy autonomiczne w Austin – z nadzorem zamiast autonomii
Tesla zapowiadała, że jej robotaxi będą działały bez obecności człowieka w pojeździe, co miało oznaczać rzeczywistą autonomię (czyli brak konieczności, aby „safety monitor” siedział wewnątrz aut). W praktyce jednak testy odbywają się w taki sposób, że:
- zamiast całkowicie bezzałogowych kursów, monitor bezpieczeństwa nadal jest obecny – albo w tym samym pojeździe, albo w innym aucie podążającym za robotaxi;
- realne przejazdy bez nadzoru człowieka nie są w tym momencie oferowane.
Jeden z entuzjastów Tesli, który sprawdzał takie kursy, relacjonował, że mimo wcześniejszych obietnic wszystkie jego 42 przejazdy odbyły się z udziałem „safety monitora”.
☁️ Różnica między obietnicami a rzeczywistością
Przed rozpoczęciem testów Tesla obiecywała, że robotaxi będą działały bez nadzoru człowieka, jednak:
- w praktyce technologia nadal wymaga obecności osoby nadzorującej (czy to fizycznie, czy zdalnie),
- testy autonomiczne zostały wstrzymane lub zmodyfikowane w odpowiedzi na warunki pogodowe (np. po silnej burzy w Austin),
- firma nie wydała oficjalnego komunikatu, informując o zmianie zasad, co sugeruje, że aktualny model operacyjny może być tymczasowy lub próbny.
⚠️ Krytyka technologii autonomicznej i regulacje
Niektórzy obserwatorzy i media branżowe zauważają, że dotychczasowe testy robotaxi Tesli:
- nie spełniają pełnych obietnic autonomii, mimo wcześniejszych zapowiedzi Muska,
- pojazdy brały udział w kolizjach lub naruszeniach przepisów drogowych, co przyciągnęło uwagę amerykańskich regulatorów federalnych,
- odpowiednie pozwolenia i zgody (np. w Kalifornii) nadal nie zostały uzyskane, co blokuje pełne wdrożenie usług autonomicznych.
📉 Szerszy kontekst – obietnice kontra rzeczywistość
Brak wprowadzenia robotaxi operujących całkowicie autonomicznie wpisuje się w szerszy obraz:
- Tesla wielokrotnie przekładała terminy wprowadzenia zaawansowanych funkcji autonomicznej jazdy,
- analitycy rynku i inwestorzy zaczynają wyrażać wątpliwości co do tego, kiedy (i czy w ogóle) firma zrealizuje swoje ambitne deklaracje dotyczące autonomicznych pojazdów na dużą skalę.
🧠 Podsumowanie
✔️ Tesla testuje robotaxi w Austin, ale z nadzorem człowieka, a nie w pełni autonomicznie.
✔️ Obietnice o kursach bez „safety monitorów” nie zostały spełnione w praktyce.
✔️ Regulacje i bezpieczeństwo nadal stanowią poważne wyzwania na drodze do masowej, bezzałogowej usługi robotaxi.