W styczniu 2026 roku wartość największej kryptowaluty świata — Bitcoina (BTC) — uległa znacznemu obniżeniu, co wywołało zwiększoną niepewność na rynkach cyfrowych aktywów. Po rekordowych zwyżkach w 2025 roku, w ostatnich dniach kurs tej kryptowaluty zanotował silne spadki, testując poziomy cenowe niewidziane od wielu miesięcy.
Gwałtowne spadki, nowe minima
Pod koniec stycznia Bitcoin stracił znaczną część swojej wartości, notując spadki o kilkanaście procent w stosunku do wcześniejszych poziomów. Kurs BTC zbliżył się do około 74 000–78 000 USD, co jest najniższym zakresem cenowym od kilku miesięcy i wynikiem silnej presji sprzedażowej na rynku.
Według dostępnych danych, spadek ten wpisuje się w serię czterech kolejnych miesięcy obniżania ceny Bitcoina, co nie zdarzyło się od 2018 r. tak długo trwającej tendencji spadkowej.
Co napędza bessę na rynku BTC?
Analitycy rynkowi wskazują na kilka czynników, które przyczyniły się do obecnej korekty:
- Zwiększona zmienność i mniejsza płynność w handlu, szczególnie w okresach weekendowych, co potęguje wahania cen.
- Znaczące wypływy z funduszy ETF Bitcoina, które w końcówce stycznia odnotowały duże umorzenia środków, co osłabiło popyt na rynku spot BTC.
- Makroekonomiczne czynniki ryzyka i globalny sentyment rynkowy, w tym obawy inwestorów związane z polityką monetarną i geopolityką, które skłaniają do redukcji pozycji w aktywach ryzykownych, takich jak kryptowaluty.
Takie zachowanie rynku przełożyło się również na znaczne likwidacje pozycji lewarowanych w kontraktach futures, co dodatkowo intensyfikowało falę spadkową.
Szerszy kontekst rynkowy
Ponieważ Bitcoin jest często postrzegany jako ryzykowny składnik portfela, jego spadki miały wpływ na szeroko rozumiany rynek kryptowalut. Również inne duże tokeny, takie jak Ethereum, notowały wyraźne osłabienie, odzwierciedlając ogólny spadek apetytu inwestorów na ryzykowne aktywa.
—
Podsumowanie: Bitcoin w lutym nadal pod presją
Początek 2026 roku dla Bitcoina jest okresem zwiększonej zmienności i wyraźnej presji spadkowej. Kurs testuje poziomy cenowe, które nie były widziane od wielu miesięcy, a inwestorzy długoterminowi i krótkoterminowi ponownie mierzą się z pytaniem, czy obecna korekta zapowiada dłuższą bessę, czy też jest tylko przejściową korektą na drodze do potencjalnego odbicia.